Wspomnienie w 100 - lecie urodzin Stanisława Waltera.
Niespełna dwa lata temu na naszym portalu publikowaliśmy wspomnienia autorstwa Wawrzyńca Ficonia o ks. Stanisławie Walterze. Była to pierwsza edycja - w wydaniu elektronicznym – książki o zapomnianym rodaku, który w latach powojennej „rzeczywistości” walczył słowem z ambony z nową władzą. Tym razem doczekaliśmy się edycji książkowej wspomnień o ks. Stanisławie Walterze.
5 grudnia o godz. 14.00 w Ośrodku Promocji Gminy odbędzie się promocja książki „Stanisław Walter Harcerz Kapłan Męczennik wspomnienie w 100 – lecie urodzin” autorstwa Wawrzyńca Ficonia, wydanej przy pomocy Wójta Gminy oraz Ośrodka Promocji Gminy Węgierska Górka. Przy tej okazji w Ośrodku Promocji Gminy zostanie otwarta wystawa rysunków, których autorem jest ks. Stanisław Watler. Poniżej prezentujemy zdjęcia tych prac, a także krótkie wprowadzenia do tej publikacji.
SŁOWO KSIĘDZA PROBOSZCZA
Drogi czytelniku,
Wyrażam uznanie autorowi tego opracowania za to, że wśród tysięcy księży, którzy w okresie okupacji niemieckiej i terroru stalinowskiego, doświadczali prześladowań, ginęli w obozach koncentracyjnych czy też byli mordowani z rąk tak zwanych „nieznanych sprawców”, o których powszechnie wiadomo, że byli funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa, wydobył na światło dzienne z mroków nie tak dawnej historii kapłana, który tak mocno jest związany z parafią Cięcina.
Postać młodego harcerza, junaka, gimnazjalisty, a potem kleryka i księdza wikariusza, która tchnie żywą wiarą w Boga, Chrystusa i Kościół oraz miłością do ludzi tworzących jeden Naród i jedną Ojczyznę, jaką dla niego była Polska, może być wzorem dla dzisiejszych młodych chłopców czy też młodych mężczyzn szukających swojego miejsca w życiu.
Mam nadzieję, że po lekturze tego świadectwa niejeden z nich postawi sobie pytanie: skoro Pan Bóg mnie stworzył, to po co? Jakie wyznacza mi zadanie w życiu, jakie jest moje powołanie, bym tego jedynego życia, niepowtarzalnego daru Bożego nie zmarnował?
Życie chrześcijanina to podążanie za Chrystusem pośród codzienności, która gdy wiernie naśladujemy Mistrza, staje się nietuzinkową przygodą, pozwala człowiekowi odnaleźć się i spełnić, a z życia nawet krótkiego uczynić piękny dar dla Boga i ludzi, a to na pewno nie pozostanie przez nich zapomniane i zostanie nagrodzone „palmą zwycięstwa”, czyli życiem wiecznym.
Ks. Stanisław Bogacz
proboszcz parafii Cięcina
WPROWADZENIE WYDAWCY
Ziemia żywiecka w swym górskim krajobrazie ma niezwykłą potęgę zniewalania ludzkich serc. „Boś mi jest matką i żywicielką, Kochom cię za to miłościom wielkom” pisze ludowa poetka – i słowa jej znajdują potwierdzenie w postawie cięcińskiego kronikarza. Jeśli chciałoby się zrozumieć umiłowanie swojej „małej ojczyzny” – to najlepiej w zestawieniu z dorobkiem literackim pana Wawrzyńca, który od wielu już lat pieczołowicie zbiera pamiątki związane z rodzinną wioską, fotografuje i dokumentuje związane z nią wydarzenia. Jego pragnieniem jest, aby do gromadzonych materiałów o swojej ukochanej Cięcinie miały dostęp następne pokolenia i były one pomocne w pisaniu szerszych opracowań historycznych Cięciny.
Artystyczna dusza pana Wawrzyńca wydostała się z ukrycia już wtedy, gdy swoje kowalstwo – zawód trudny i kojarzący się z ogromnym wysiłkiem fizycznym – przekuł na kowalstwo artystyczne. Ogromną satysfakcję przynosiły mu ornamenty sakralne wykonywane do kościółków na całej Żywiecczyźnie. Jednakże zdrowie nie pozwoliło już dłużej na realizowanie
i tych zdolności, przekuł więc swoje pasje rzemieślnicze na kronikarskie. Zamiłowanie do historii swojej miejscowości i niezwykła pracowitość, wyrobiona w latach wykonywania swojego zawodu sprawiły, że rok po roku ukazują się kolejne wydania.
„Historia krzyżami i kapliczkami znaczona” z 2010 roku – to bogaty zbiór fotografii i opowieści ukazujących obfitość sztuki sakralnej na rodzinnej ziemi. Książki dokumentujące powstawanie obiektów sakralnych - „Kościół Przemienienia Pańskiego” (2011) i „Kaplica Matki Bożej na Butorzonce” (2012) są zapisem nie tak dawnych wydarzeń przekazywanych odbiorcy z pozycji świadka, biorącego niegdyś bezpośredni udział w opisywanych wydarzeniach. Zaangażowanie w dzieje rodzinnej miejscowości sprawia, że opisy kronikarskie posiadają osobiste zabarwienie emocjonalne, a kronikarz z lubością wykuwa dla potomnych detale szczególnie według niego istotne. Nasza najnowsza historia zyskała tym samym skrupulatne, ciekawe zapisy niełatwej rzeczywistości, w jakiej przyszło żyć rówieśnikom pana Wawrzyńca.
Pozycja obecnie przygotowana do druku przez autora ma nieco odmienny charakter. Wydarzenia w niej opisane wymagały zebrania dużej ilości, nie zawsze dostępnych informacji, wielu wysiłków poszukiwawczych, odkrywania nie zawsze łatwych i oczywistych prawd.
Historia ks. Waltera jest, podobnie jak cała powojenna historia naszego kraju, sprawą niezwykle trudną. Autor usiłuje wydobyć fakty, których nikt nie jest do końca pewien. Śmierć księdza, jedna z wielu w tamtych czasach, ukryta za potęgą bezkarności stalinowskich oprawców jest sprawą, o której do dziś niechętnie się mówi. Autor poruszał się wśród ludzi, których pamięć spętała bezsilność strachu o własne życie. Wciąż jeszcze istnieją sprawy niewygodne i oceny postaw, które nie mogą paść jednoznacznie i definitywnie. Śmierć księdza, który nie umiał „przystać” na rzeczywistość, w której przyszło mu żyć, pozostanie przykładem służby Ojczyźnie, okupionej ceną najwyższą, na jaką zdobywa się tylko niezwykła miłość i zrozumienie spraw ponadczasowych, ważniejszych niż ludzkie życie. Autor przybliżył nam sylwetkę księdza, którego wychowała rodzinna Cięcina. To tutaj uczył się umiłowania Boga i Ojczyzny. Lata działania w drużynie harcerskiej i to społeczeństwo miały wpływ na kształtowanie postaw, których już zawsze bronił. Opowieść Wawrzyńca Ficonia o ks. Stanisławie to coś więcej niż wcześniejsze dokumentacje budowy – tym razem bohaterem jest człowiek i straszna prawda o jego męczeństwie. Zachęcam do lektury tej niezwykłej opowieści.
Agnieszka Mocek