niedziela, 26, kwiecień 2026

Wywiad z Elżbietą Figurą. Podsumowanie sezonu Mistrzyni Polski.

Na początku gratulujemy sukcesu - zdobycia tytułu Mistrzyni Polski wywalczonego w Zielonej Górze. Jakie to były zawody? A jak świętowałaś sukces.
Dziękuje bardzo. Te zawody dla mnie w tym sezonie były najważniejsze dlatego też towarzyszył im ogromny stres. W czasie jazdy natomiast było nieco spokojniej zwłaszcza na ostatniej rundzie, gdzie już jechałam sama i wiedziałam że jeśli rower dojedzie cały to wygram. Na dwóch poprzednich rundach było OK, jechałam „na kole” mojej koleżanki i przyznam, że jechało się bardzo dobrze, byłam w świetnej formie. Adrenalina dopiero opadła, gdy wjechałam na metę. Byłam bardzo zadowolona z tegom co osiągnęłam. Sukcesu nie było czasu świętować, bo olimpiada młodzieży była w środę w zielonej górze,  a już w niedzielę były następne zawody i w kolejne weekendy następne, i następne. Być może uda się teraz, gdy zbliża się zima i kończy się sezon.

Jak - poza oczywiście tytułem Mistrzyni Polski - oceniasz mijający sezon?
Myslę, że bardzo dobrze. W zasadzie w Polsce wygrałam wszystko co było do wygrania: o Olimpiadzie Młodzieży już rozmawialiśmy, więc kolej na Mistrzostwa Polski, w których moja kategoria walczyła o Puchar Prezesa PZKOL. Tam, mimo dużej konkurencji również wygrałam, w klasyfikacji generalnej pucharu polski zajęłam 1 miejsce. Warto jeszcze wspomnieć, że wygrałam klasyfikacje generalną kobiet w cyklu zawodów "Uphill MTB Beskidy" i kilka mniejszych wyścigów, gdzie również byłam pierwsza.
Mam rozumieć że w tym sezonie zawsze byłaś  pierwsza?
Niestety nie w cyklu "szlak solny" - w zasadzie na wszystkich zawodach miałam problemy techniczne z rowerem i w klasyfikacji generalnej byłam dopiero 3. Z moich ciekawych „dalekich wyników” mogę pochwalić się 30 miejscem na 62 startujące zawodniczki w "górskich mistrzostwach polski na szosie" (głośny śmiech).

Teraz  odpoczywasz, myślisz już o nowym sezonie, czy może masz już dosyć dwóch kółek i musisz od nich odpocząć?

No tak. Koniec sezonu, więc niby odpoczynek, ale zimą mam zajęcia ogólnorozwojowe, więc nie mogę powiedzieć, że zima to czas leniuchowania. Tak naprawdę to ten sezon był tak przyjemny, że chętnie wzięłabym udział w paru zawodach więcej, natomiast nie mam ochoty już w tym sezonie intensywnie trenować. Na razie nie myślę o przyszłym roku, ale sądzę, że będzie on spokojniejszy niż ten, ponieważ starsze i mocne konkurentki przechodzą do wyższej kategorii.

Wystartowałaś w organizowanej przez Ciecina.eu Mili Uphilla - gratulujemy Ci świetnego wyniku. Jak nasza Ficońka ma się do innych podjazdów, z którymi już się zmagałaś?
Dziękuję. Ma się bardzo stromo:) tak naprawdę w XC (Cross Country – przyp. Redakcja) nie ma takich podjazdów, jeżeli są strome, to raczej krótkie. W Uphillach, w których startowałam w Ustroniu i Myślenicach nachylenie stoku jest zupełnie nieporównywalne do naszej Ficońki, która jest bardzo stroma i ogromnie wymagająca.

Jakie cele na nowy sezon? Kiedy go zaczniesz?
Cele takie jak i w tym roku tzn. Olimpiada Młodzieży, Puchar Polski, Mistrzostwa Polski (w takiej kolejności). Dodatkowo mam zamiar więcej jeździć na puchary do naszych zagranicznych sąsiadów oraz może więcej zawodów na szosie. Na rowerze zacznę trenować od 1 stycznia, ale to będą treningi wprowadzające i dopiero później zacznie się ostre trenowanie.

Na koniec może dziwne pytanie - ile kilometrów wykręciłaś w sezonie 2010 na rowerze?
Szczerze powiedziawszy nigdy tego nie liczę i nie wiem, ale sądzę że nie dużo, bo ja nie trenuję kilometrowo tylko czasowo, więc raczej nie jest to jakiś oszałamiający wynik, którego większość osób się spodziewa. W przybliżeniu na rowerze spędzam 250h + 150h pozostałego treningu.


Pytanie do rodziców. Wyjazdy, treningi, sprzęt - to wszystko kosztuje. Czy Elżbieta jako duży talent w swojej dyscyplinie została już zauważona przez Państwo/Szkołę/Samorząd?
Czy młodzi sportowcy w najważniejszym dla ich rozwoju okresie mogą liczyć na pomoc finansową - wzorem np. Sypendiów za wyniki? Jak to wygląda w naszej Gminie?
Niestety nie! Stypendium z ministerstwa przysługuje zawodnikom starszym, którzy są w reprezentacji i odnoszą wyniki międzynarodowe. Z niepublicznej sportowej szkoły, do której Elżbieta uczęszcza (czwarty rok) również do tej pory nie otrzymuje. W świetle przepisów o "sporcie kwalifikowanym" córka powinna otrzymywać stypendium z urzędu gminy na postawie ustawy z dnia 29.07.2005r. Dz.u.nr.155 poz. 1298 z dnia 17.08.2005r. W naszej gminie nikt jednak o takim stypendium nie słyszał. Dwa lata temu rozmawiałem z urzędniczką , która była w ogóle nie zorientowana, ostatnio również osobiście z wójtem Piotrem Tyrlikiem, który również nic nie wiedział i w swej niewiedzy oświadczył, że nie przysługuje jej żadne stypendium. Cała nadzieja w naszych radnych, których będziemy wybierali. Może "ci nowi" wreszcie zauważą że ustawa została uchwalona w 2005r., a mamy końcówkę 2010r. Tak więc kolejny rok trzeba będzie jeździć w "odległym" klubie, który chociaż w części odciąża nasz budżet rodzinny.

Dziękujemy za rozmowę. Jak zwykle trzymamy kciuki i czekamy na kolejne dobre wiadomości z Twojego "obozu", o których będziemy pisać na ciecina.eu

Czytaj także:

Elżbieta Figura Mistrzynią Polski

Mila Uphila - podsumowanie

 

Komentarze   

0 #7 korrida 2010-11-09 04:18
gratulacje
0 #6 Tomaszek 2010-11-05 19:18
Gratuluję, gratuluję - wytrwałości i konsekwencji życzę.
0 #5 CZERWONY 2010-11-05 11:35
Jeszcze raz gratulacje !
Podpisuję się pod komentarzami BUSa i RAPTORa obiema rękami !
0 #4 Bus 2010-11-04 12:14
Gratulacje dla Eli i rodziców. niewielu mamy mistrzów Polski w Cięcinie - Ela do nich dołączyła i to powinno być dumą dla nas wszystkich. Sukcesy takie muszą być docenione i warto nad tym w przyszłości popracować :-):-).
Pozdrawiam
0 #3 Raptor 2010-11-04 12:11
Szanowni Państwo
Tak się złożyło, że Gmina i OPG raczej często większą uwagę przywiązują do swojej autopromocji niż do wspierania inicjatyw lub ludzi, którzy faktycznie Naszą miejscowość i gminę promują. Niewiedza (nie posądzam o celowe działanie) urzędników z Panem Wójtem na czele, jak wynika z wywiadu, to kolejny przykład, że ludzie ci okopali się w swoim "ratuszu" i promocję widzą tylko przez pryzmat asfaltu, betonu i powstających budowli. Szczycenie się tytułem budowniczego polskiego sportu wyłącznie przez pryzmat budynków hal sportowych, ORLIK-ów, ścieżek pieszo - rowerowych przy braku wspierania talentów to moim zdaniem hipokryzja. Najlepiej do razu powiedzieć "nie można", "brak przepisów", bo Państwa córka jest "tylko" Mistrzynią Polski. A takich mistrzów w gminie mamy przecież na pęczki.
Życzę Państwu wytrwałości a Córce sukcesów. Mam nadzieję, że kiedyś dorosła Polska, Europa a może i Świat usłyszy dzięki Niej o Cięcinie, Węgierskiej Górce tak jak dzięki Justynie Kowalczyk usłyszała o Kasinie Wielkiej.
PS. Nadzieja w "tych nowych" a widać, że mogą nimi być również ludzie, dla których uśmiech na twarzy dziecka spowodowany osiągnięciami sportowymi leży na sercu.
0 #2 benobi 2010-11-03 23:20
Tak jest... czekamy wszyscy na kolejne sukcesy. Czytając ten wywiad odnoszę wrażenie, że nasi urzędnicy po raz kolejny wykazali się niezwykłą umiejętnością zbycia petenta, nie zastanawiając się nawet czy aby nie są w stanie mu pomóc. Cóż, odnoszę przy okazji dziwne wrażenie, że prowadzący portal zaciekawią się tematem stypendiów dla naszych młodych talentów :-)
pozdrawiam
0 #1 mertak 2010-10-31 07:35
Ela tak trzymaj czekam na olimpijskie złoto!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kronika Cięciny

 
als logo

ALS Cięcina 2025

 
als logo
 
Akcja Renowacja
  


Nasi partnerzy


 
Arkom logo
rysianka_team
Żywiec Zdrój logo
mcd electronics
Przedszkole AKUKU
mcd electronics
 
Pomoc dla Marcina Walusiaka
Pomoc dla Majki Galica

Facebook

 fb

 
 
Pomoc dla Majki Galica
Pomoc dla Michała Gluzy
 
Pomoc dla Grażyny
Pomoc dla Grażyny Witos-Fabian

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia