- Szczegóły
- Opublikowano: 24 październik 2012
Czerwone Diabły i Czerwone Latarnie.W ubiegły piątek na parkiecie Amatorskiej Ligi Siatkówki rywalizowały ze sobą w gminnych derbach Alaska Żabnica i Jesień WG oraz UKS Kamesznica z cięcińskim Trzyzero. Choć pierwsze spotkanie zamknęło się w trzech szybkich setach dla mistrza ubiegłych edycji ALS-u, to dla widzów wcale nie była to sportowa męczarnia – przeciwnie – momentami ekipy rywalizowały na równym poziomie, czego na pewno nie sugerowałby układ tabeli z trzech poprzednich sezonów. Początki wszystkich setów zapowiadały, że mecz będzie długi i zacięty. Jednak po przekroczeniu granicy piętnastego punktu, Jesień jak zwykle zwierała swoje szeregi i skutecznie przeciwstawiała się siatkarzom z Alaski dyktując im swoje warunki gry. Zawodnicy
z Żabnicy mieli wielkie chęci wygrać to spotkanie - w kilku momentach grali naprawdę dobrą siatkówkę, ale doświadczenie żółto - czarnych brało górę. Pewne zwycięstwo nad Alaską za trzy punkty, falstarcie i sromotnej porażce z Trzyzero, dało Jesieni awans w tabeli z ósmej na czwartą pozycję. Zapewne
w następnych kolejkach Jesień będzie celowała w wyższe pozycje. Zdaniem wielu kibiców MVP spotkania uznanym powinien być Jasiu Kupczak z Alaski.
W nowych strojach i z dodatkowym na nich logo AKUKU wystąpiła drużyna Trzyzero Cięcina przeciwko UKS Kamesznica. Cięcińska ekipa poprzez zmianę barw strojów z biało-czarnych na odcienie czerwieni, chce zaznaczyć, że oprócz znacznych zmian personalnych w drużynie również stawia się na wizerunek. Ogniste kolory niczym Czerwonych Diabłów z Manchesteru mają pokazać przeciwnikom, że drużyna w tym roku mierzy w najwyższe miejsce tegorocznej edycji, inni twierdzą, że czerwień ma symbolizować wysoką temperaturę, w której topi się nie tylko stal... Jednak, aby dojść na szczyt trzeba przejść rozgrywki fazy grupowej , a później play-off. Pierwsze dwa sety pokazały, że mecz będzie rozstrzygnięty szybko, dużą różnicą małych punków. W trzeciej odsłonie frywolność zawodników z Cięciny dała UKS-owi szansę na powalczenie o zwycięstwo
w całym meczu. Czwarty set to walka punkt za punkt od początku do końca i zacięta walka na przewagi do stanu 28:26 dla Kamesznicy. Emocje były naprawdę wielkie. Dopiero tie-break rozstrzygnął spotkanie. Ten ostatni piąty set pokazuje tak naprawdę, która drużyna wytrzymuje napięcie do końca i ma wystarczająco siły, aby zwyciężyć. W decydującej fazie zdecydowanie mocniejszymi nerwami i pewniejszą ręką legitymowały się się Czerwone Diabły z Cięciny, wygrywając seta do 7.
A już w najbliższy piątek prawdziwy hit. O 20:00
Stageman Żywiec - Simple Rajcza (18:00)
Metalpol Węgierska Górka - Hajduk Milówka (20:00)














Czytaj więcej...